Modelarstwo redukcyjne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home Warsztat Techniki modelarskie Oddzielne powierzchnie sterowe

Oddzielne powierzchnie sterowe

Email

Jedną z bardziej rażących rzeczy jakie zdarza mi się obserwować w gotowych, często świetnie wykonanych i pomalowanych modelach, są powierzchnie sterowe stanowiące jedną całość z płatami lub statecznikami. Dziwne, że tak rzadko producenci decydują się na wykonanie lotek,  sterów kierunku i wysokości oraz innych elementów mechanizacji skrzydła w postaci osobnych elementów.  Oto jak w prosty sposób, niskim nakładem pracy i przy pomocy prostych narzędzi i materiałów można wykonać powierzchnie sterowe jako osobne elementy.

Prace nad oddzielnymi powierzchniami sterowymi rozpoczynam od sterów wysokości. Naciąłem ster wysokości w miejscu gdzie znajduje się trymer, aby wyglądało to na dwa osobne elementy. Potem nacinam ster kierunku z jednej strony i z drugiej przy pomocy „czeskiej” piłki.

 

W miejscach niedostępnych dla piłki używałem igły krawieckiej zamocowanej w oprawce. W ten sam sposób i tymi samymi narzędziami odciąłem lotki.

 

Krawędzie wewnętrzne skrzydeł pocieniłem i nadałem odpowiednie załamanie przy pomocy nożyka modelarskiego i pilnika. Oba elementy lotek skleiłem i uzupełniłem kawałkiem płytki polistyrenowej.

 

Podobnie postąpiłem ze sterami wysokości i sterem kierunku. Do wewnętrznych powierzchni płatów przykleiłem kawałki polistyrenu, które posłużą do mocowania lotek.

 

Widoczne fragmenty wnętrza płatów zamaskowałem przez wklejenie polistyrenowych płytek. Ubytki materiału powstałe przy wycinaniu sterów zostały wypełnione również za pomocą kawałków polistyrenu.

 

W wklejonych poprzednio w skrzydła kawałkach polistyrenu wywierciłam otwory. Podobnie postąpiłem w przypadku lotek. Elementami mocującymi lotki do płatów są odcinki drutu mosiężnego.

 

Takie rozwiązania umożliwia wychylanie lotek w niewielkim zakresie. W podobny sposób został zamocowany ster kierunku i stery wysokości.

 

(Zdjęcia: Wojciech Fajga)