Modelarstwo redukcyjne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home Modele Galerie modeli PKZ-2 | 1:72 | Roden

PKZ-2 | 1:72 | Roden

Email

 

 

Historia

Pomysł zbudowania śmigłowca obserwacyjnego latającego na uwięzi pochodził od majora Stefana Petroczego von Petrocz. Chciał on zastąpić w ten sposób podatne na zniszczenie i przyciągające z daleka uwagę wrogiego lotnictwa balony obserwacyjne napełniane wodorem. Po przedyskutowaniu pomysłu z Ferdynandem Porsche, który był dyrektorem zakładów Austro-Daimler produkujących m.in. silniki lotnicze, Petroczy złożył w kwietniu 1916 propozycję zbudowania takiego śmigłowca w dowództwie lotnictwa Austro-Węgier.

W pierwszej wersji śmigłowiec miał być napędzany silnikiem elektrycznym Daimler o mocy 300 KM. W trakcie prób modelowych okazało się, że podstawowym problemem było dobranie odpowiedniego śmigła. W drugiej połowie 1916 w ośrodku testowania śmigieł prof. Richarda Knollera opracowano kilka ich udoskonalonych typów o średnicy do 8m.

W 1917 Fliegerarsenal przygotował wytyczne dla projektu śmigłowca: wysokość operacyjna 500 do 1000 m przy prędkości wiatru 14 węzłów i siła wznoszenia 1200 kG, co przy planowanym ciężarze własnym wynoszącym 960 kG miało dać rezerwę 240 kG dla obserwatora z karabinem, telefonem i aparatem fotograficznym.

Gdy Petroczy został awansowany na dowódcę Fliegerarsenalu mógł pozyskać dalsze środki finansowe na realizację projektu i zaproponował budowę dwóch śmigłowców załogowych i dwóch mniejszych bezzałogowych. Na podstawie prób przeprowadzonych przez Oblt. Theodora von Karmana, który później zyskał światową sławę jako profesor mechaniki, oraz inż. Wilhelma Zurovca stwierdzono, że dla zapewnienia stabilności w powietrzu konieczne jest zakotwiczenie trzema linami. Na początku 1918 rozpoczęto budowę śmigłowca napędzanego silnikiem elektrycznym Daimler. Zyskał on później oznaczenie PKZ-1 od nazwisk Petroczego, Karmana i Zurovca. Szefem tego projektu był von Karman.

W tym samym czasie, w lutym 1918 Zurovec rozpoczął własne prace nad kolejnym projektem, który był finansowany przez Bank Węgier i zlokalizowaną niedaleko Budapesztu fabrykę Liptak, zajmującą się produkcją stali, w której Zurovec miał stanowisko dyrektora laboratorium naukowego. Zurovec zastosował kilka nowatorskich pomysłów, na które uzyskał patent niemiecki nr 327578: dwa przeciwbieżne śmigła o średnicy 6 m dla zlikwidowania momentu obrotowego, trzy silniki rotacyjne napędzające wirniki przez wspólną przekładnię oraz amortyzujące poduszki powietrzne z zaworami wypuszczającymi nadmiar powietrza w momencie uderzenia w przeszkodę. Trzy liny kotwiące były poprowadzone przez kilka kołowrotków do trzech niezależnych wyciągarek. Śmigłowiec był wyposażony w dwa spadochrony: jeden większy mógł sprowadzić obserwatora i cały śmigłowiec na ziemię, a drugi, mniejszy był wystrzeliwany w górę, aby ratujący się obserwator mógł bezpiecznie ominąć wirujące śmigła w drodze na ziemię. W pierwszej wersji zastosowano 100-konne silniki Gnome. Masa śmigłowca wynosiła ok. 1200 kg. Po pierwszych próbach w kwietniu i maju 1918, które odbywały się na lotnisku przy fabryce Liptak, wymieniono zbyt słabe silniki Gnome na trzy 120-konne Le Rhone. Wzloty kontynuowano, ale nadal występowały problemy. Po osiągnięciu takiej wysokości, gdy ciężar lin kotwiących stawał się coraz większy i zapas siły nośnej zmniejszał się poważnie, śmigłowiec wpadał w pionowe oscylacje, które przy powolnym zmniejszaniu wysokości zanikały po 15 do 20 sekundach.

W czerwcu 1918 przedstawiciele dowództwa zażyczyli sobie prezentacji PKZ-2. Zurovec nie mógł odmówić, mimo że kilka dni wcześniej wystąpiły kłopoty z silnikami. 10 czerwca rano dokonano kilku wzlotów z zamontowaną gondolą, ale bez obserwatora. Przerwano je jednak na skutek sporych oscylacji pionowych. Próby ponowiono po zdjęciu gondoli. Niestety, na skutek przegrzania się silników, którym do chłodzenia nie wystarczał sam ruch wirujący, nastapiła utrata siły nośnej. PKZ-2 spadł z dwumetrowej wysokości i uległ poważnym uszkodzeniom. Dowódca lotnictwa Uzelac doszedł do wniosku, że projekt nie rokuje szans na ukończenie w realnej przyszłości i skasował go 21 czerwca.

Zurovec jednak się nie poddał i we wrześniu złożył raport, w którym przedstawił zmodyfikowaną wersję PKZ-2 z instalacją chłodzenia cieczą silników rotacyjnych, która miała być gotowa do prób w listopadzie. Ten kolejny nowatorski projekt nie doczekał się jednak realizacji z uwagi na koniec działań wojennych.

 

Model

W instrukcji budowy modelu znajduje się podziękowanie dla wydawnictwa Albatros Productions. Nie wiadomo jakie materiały Roden otrzymał od tego wydawnictwa, ale wydaje się, że nie było wśród nich Mini Datafile 2 poświęconego PKZ-2. Model ma bowiem kilka poważnych błędów, które można by łatwo wyeliminować porównując go z planami.

Podkowiaste zbiorniki oleju i paliwa do silników są o 2 mm za wysokie i mają niepoprawny prostoliniowy obrys na bokach, a powinny mieć lekko zaokrąglony profil. Górę i dół zbiorników przyciąłem i zaokrągliłem papierem ściernym, natomiast boki poszerzyłem i nadałem im kształt krzywoliniowy stosując masę MagicSculp.

Ponadto kratownice trzech ramion śmigłowca mają zbyt dużą wysokość. Ten błąd poprawiłem odcinając górny pas, skracając wszystkie słupki o ok. 1,5 do 2 mm i z powrotem doklejając klejem cyjanoakrylowym górny pas.

Błędna jest również instrukcja malowania. Wprawdzie nie zachowały się żadne informacje, na jaki kolor był pomalowany PKZ-2, ale nawet z tych kilku czarno-białych zdjęć zawartych we wspomnianej publikacji można odczytać, że propozycja malowania podana przez Rodena jest niepoprawna. Podobnie ma się rzecz z zupełnie fikcyjnym czarnym krzyżem na gondoli, którego nie ma na żadnym zdjęciu.

Do tych błędów merytorycznych dochodzą jeszcze kwestie przygotowania elementów modelu do montażu. Na skutek lekkiego przesunięcia form trzeba było sporo szlifować papierem ściernym, co przy filigranowym charakterze wielu części było dość uciążliwe.

Od siebie dodałem do modelu kilka przewodów instalacji elektrycznej oraz zmieniłem powierzchnię znajdującej się w zestawie podstawki z czerwono-marmurkowego plastiku na imitację fragmentu drewnianej platformy, z której odbywały się próbne starty śmigłowca.

Model przedstawia śmigłowiec PKZ-2 w końcowej konfiguracji z rozrusznikami silników pomiędzy pionowymi słupkami kratownic oraz zamontowaną gondolą obserwatora. Tak wyglądał on w czasie ostatnich prób wzlotów w czerwcu 1918 na terenach fabryki Liptak pod Budapesztem.

 

 

 

Literatura

1. P. M. Grosz, G. Haddow, P. Schiemer, Austro-Hungarian Army Aircraft of World War One, Flying Machines Press, Boulder, Colorado, 2002.

2. P. M. Grosz, PKZ 2 WW1 Austro-Hungarian Helicopter, Windsock Mini Datafile 2, Albatros Productions, Berkhamstead, 1995.