Modelarstwo redukcyjne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home Modele Galerie modeli Phonix D.I | 1/72 | MAC

Phonix D.I | 1/72 | MAC

Email

Zbudowany i rozwijany od grudnia 1916 jako poprawiona wersja nieudanego Hansa Brandenburg D.I, nowy myśliwiec wytwórni Phonix stał się najlepszym samolotem lotnictwa Austro-Węgier w czasie I w. św. Pierwsze egzemplarze wersji D.I dotarły na front na początku 1918, a po nich pojawiły się jeszcze ulepszone wersje D.II, D.IIa i D.III. O ich jakości świadczy to, że ostatnie samoloty tego typu służyły jeszcze w 1926 w surowych warunkach klimatycznych w lotnictwie wojskowym Szwecji.

 

Historia

Koncepcja myśliwca Phonix D.I powstała pod koniec 1916, kiedy w należącym do Camillo Castiglioniego przedsiębiorstwie Phonix budowano na licencji zupełnie nieudane samoloty Hansa Brandenburg D.I. Pierwszą próbę przebudowy podjął inż. Kirste, który wykorzystał kadłub z istniejącej konstrukcji i połączył go z komorą płatów w układzie półtorapłata bez naciągów. Ten samolot, początkowo noszący oznaczenie 28.48, zamienione później na 20.14, uległ 16.01.1917 katastrofie. W lutym Kirste zmienił nieco jego konstrukcję pozostawiając jednak układ półtorapłata. Ta modyfikacja, oznaczona 20.16, również nie spełniła oczekiwań pokładanych w przyszłym samolocie myśliwskim. Dopiero przebudowany 20.16, z klasyczną komorą płatów z naciągami, zaprojektowany przez inż. Sparmanna okazał się udany i w sierpniu został uznany przez dowództwo lotnictwa armii austro-węgierskiej w osobie płk. Emila Uzelaca, jako gotów do produkcji seryjnej. W ten sposób stał się on właściwym prototypem Phonixa D.I. Oprócz innego układu płatów nowy Phonix miał również przedłużony kadłub dla pomieszczenia w nim większego, 200-konnego silnika Hiero. Armia zamówiła łącznie 120 samolotów w trzech seriach: 128, 228 i 328, które różniły się wyłącznie pochodzeniem silników. We wrześniu przeprowadzono próby porównawcze z innymi typami samolotów i okazało się, że Phonix był szybszy niż Albatros D.III (Oef) i przyjemniejszy w pilotażu niż Aviatik D.I. Również przedstawiciele dowództwa lotnictwa niemieckiego zwracali w swoim raporcie uwagę na niezwykłe cechy nowego myśliwca, takie jak zwrotność i stabilność lotu z wyłączonym silnikiem. Po dostarczeniu na front na początku 1918 większość pilotów również wyrażała się o nim z uznaniem. Nieliczni krytycy np. z Flik 60J narzekali na prędkość maksymalną mniejszą niż SPADów i Cameli, z którymi przychodziło im walczyć. Jednak pozytywne cechy, a zwłaszcza łatwość pilotażu, sprawiły, że w sierpniu 1918 na froncie ciągle używano 72 egzemplarzy D.I, mimo wprowadzenia ulepszonych wersji D.II i D.IIa napędzanych mocniejszymi 230-konnymi silnikami.

 

Model

Zestaw produkowany przez MAC stanowi bardzo przyzwoity punkt wyjściowy do budowy minirepliki Phonixa D.I. Elementy wykonane są precyzyjnie, pasują do siebie bardzo dobrze i model zbudowany prosto z pudełka może być bliski oryginałowi. Jednak budowa dokładniejszego modelu wymaga nieco więcej pracy. Szczegółowa analiza zestawu i porównanie go z planami wskazuje sporo miejsc, które wymagają poprawy. Niektóre z błędów zestawu wynikają z faktu, że MAC oferując modele Phonixa w wersji D.I, D.II i D.III wykorzystuje tę samą formę wtryskową. Większość elementów jest identyczna dla wszystkich wersji, a mniej widoczne różnice producent po prostu zignorował.

1. Brak wzniosu obu płatów. Dolne skrzydła są doklejane oddzielnie do kadłuba i korekta błędu wymagała po prostu przygotowania odpowiedniego szablonu. Natomiast górny płat odlany w całości należało rozciąć wzdłuż żeber oddzielających centropłat od części zewnętrznych, następnie odgiąć te ostatnie w górę i zaszpachlować szczeliny.

 

2. Rozpiętość płatów za mała o ok. 1mm na każdym skrzydle. Tę wadę poprawiłem doklejając paski polistyrenu na końcówkach skrzydeł.

 

3. Zbyt głębokie wcięcie górnego płata nad kabiną pilota. Tu również wkleiłem pasek polistyrenu o odpowiedniej szerokości.

 

4. Bardzo grube krawędzie spływu płatów i sterów – ten problem rozwiązało trochę pracy z papierem ściernym.

 

5. Zbyt krótkie słupki międzyskrzydłowe. Trzeba było je przedłużyć doklejając kawałki plastiku o długości ok. 1 – 1,5 mm.

6. W zestawie jest śmigło Sigma, a dwa znane zdjęcia prezentowanego egzemplarza 328.26 wyraźnie pokazują śmigło Knoller-Jaray. Szczęśliwie w moim magazynku zapasowych części znalazłem właściwe śmigło, zdaje się, że z modelu Albatrosa D.III (Oef) Rodena.

 

7. Brak zastrzałów statecznika poziomego. Dorobiłem je z plastikowych profili Evergreen.

8. Brak jakichkolwiek przewodów instalacji chłodzenia i dwóch wewnętrznych słupków baldachimu. Elementy te powstały z kawałków drutu i profili Evergreen.

9. Ponadto, wykorzystując elementy z jakichś niewykorzystanych do końca zestawów fototrawionych, dodałem pojemnik na flary na prawej burcie pod kokpitem, pokrywy otworów inspekcyjnych w kadłubie, zawiasy lotek i okucia na górnym płacie. Natomiast z kawałka sztywnej folii wyciąłem owiewkę, wygiąłem ją do odpowiedniego profilu i przykleiłem przezroczystym klejem Humbrol. Dodałem też lufy karabinów maszynowych wystające z otworów na nosie kadłuba.

 

Prezentowany model przedstawia egzemplarz Phonixa D.I nr 328.26. W maju 1918 samolot ten służył w Flik 14J bazującym w Feltre. 19 maja Fw. Johann Malz uzyskał na nim 1 pewne i 1 niepotwierdzone zwycięstwo powietrzne.

 

 

 

 

 

Literatura

1. P. M. Grosz, G. Haddow, P. Schiemer, Austro-Hungarian Army Aircraft of World War One, Flying Machines Press, Boulder, Colorado, 2002.

2. J. Zahalka, P. A. Tesar, S. Tyrlik, Phonix D.I D.III, JaPo, Hradec Kralove, 2005.

3. P. M. Grosz, Phonix D.I–II, Windsock Datafile 31, Albatros Productions, Berkhamstead, 1992.

 

Tekst i zdjęcia: Przemysław Litewka