Modelarstwo redukcyjne

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki
Home Modele Relacje z budowy Ogon Mi-6 też musi być piękny - Aktualizacja 24.04.2011

Ogon Mi-6 też musi być piękny - Aktualizacja 24.04.2011

Email
Spis treści
Ogon Mi-6 też musi być piękny
Aktualizacja 24.01.2011
Aktualizacja 15.02.2011
Aktualizacja 10.04.2011
Aktualizacja 24.04.2011
Aktualizacja 31.07.2011
Aktualizacja 23.11.2011
Aktualizacja 19.09.2012
Aktualizacja 07.11.2012
Wszystkie strony

Aktualizacja 24.04.2011

 

Zdaję sobie sprawę, że Czytelnik otwierający kolejną aktualizację tego tekstu może się już czuć znudzony, bo opis wykonania szkieletu tylnej części modelu ciągnie się niczym jakiś długi – nomen omen – ogon. Ale, z drugiej strony, chciałbym, żeby relacja uwidaczniała, jak ta praca jest faktycznie nużąca i jak dużo samozaparcia potrzeba, by zrealizować ją według założonej koncepcji. Skoro, zgodnie z tytułem, ogon też musi być piękny, to trzeba konsekwentnie budować kolejne odcinki szkieletu, aż do samego końca. Tym razem opis i zdjęcia ilustrują budowę środkowego segmentu belki ogonowej.

Schemat pracy nad tym fragmentem belki ogonowej był podobny, jak przy poprzednim. Najpierw nastąpiło wycięcie wszystkich wręg, a także przestrzeni z pierwszego odcinka następnego segmentu, umożliwiającej wklejenie górnej części wręgi siłowej.

 

Następnie wkleiłem i opiłowałem obie wręgi siłowe zamykające środkowy segment.

 

Kolejnymi czynnościami było wklejenie elementu wału i drugiego odcinka kładki inspekcyjnej oraz oczek do zamocowania przewodów.

W trakcie wycinania zaczął mi się zamazywać rysunek rozmieszczenia wręg trzeciego segmentu ogonowego. To obrazowy dowód, jak wiele razy trzeba było obracać w rękach model, żeby powycinać, powklejać i oszlifować wszystkie segmenty. W efekcie zeszlifowałem palcami prawie całą farbę, chociaż położyłem porządną, grubą jej warstwę. Nie chcąc kolejny raz naklejać pasków taśmy i malować przestrzeni między wręgami na ostatnim segmencie, ten lekko już niewyraźny rysunek zabezpieczyłem przed całkowitym starciem, oklejając go taśmą maskującą.

W środkowym segmencie ogona jest usytuowana część wyposażenia elektronicznego, które przesunięto aż do tego miejsca śmigłowca z uwagi ma efekt indukcyjny mogący zaburzać działanie innych urządzeń. Dlatego na tym etapie budowy modelu należało przygotować wszystkie niezbędne półeczki i podstawki, by wkleić je we właściwych miejscach przed rozpoczęciem montażu podłużnic.

 

Zanim wkleiłem wszystkie półeczki, przeciągnąłem podłużnice górnego odcinka belki – zawsze to jakieś dodatkowe wzmocnienie na etapie prac wymagających chwytania w różnych miejscach ażurowej konstrukcji.

 

Wklejanie podłużnic stawało się coraz bardziej kłopotliwe z powodu zwężającej się belki. Coraz trudniej było wprowadzać kropelki kleju tak, by te zespalając podłużnice nie brudziły wręg. Jednak, mimo starań, nie było sposobu, żeby uniknąć delikatnych zacieków kleju w miejscach mocowania podłużnic do wręg. Widać to na zdjęciach zbliżeniowych.

 

Większość tych drobnych zacieków jednak zniknie lub zmniejszy się do niedostrzegalnych gołym okiem rozmiarów po dokładnym przeszlifowaniu i wypolerowaniu watą mineralną całego, gotowego już segmentu. Na ten etap przyjdzie czas po wklejeniu wszystkich podłużnic.

Na razie środkowy segment belki ogonowej wygląda tak:

 

Tekst i zdjęcia: Andrzej Ziober